piątek, 21 czerwca, 2024

Kazimierskie obchody 155 rocznicy wybuchu powstania styczniowego

Share

Jak co roku, społeczność kazimierska uczci pamięć powstańców styczniowych 1863 r., walczących o Polskę w rejonie Kazimierza Dolnego. W niedzielę, 21 stycznia, o godz. 12.00 w ich intencji odbędzie się uroczysta msza w kazimierskiej Farze. Po niej nastąpi złożenie wieńców przy pamiątkowej płycie za kościołem na Wzgórzu Zamkowym, którą w 1917 r. kazimierzacy uhonorowali swoich bohaterów.

155 lat temu, 22 stycznia 1863 r. w godzinach wieczornych do Kazimierza Dolnego przybyło ok. 560 powstańców pod dowództwem Leona Frankowskiego, głównodowodzącego siłami zbrojnymi na Lubelszczyźnie. W większości byli to studenci puławskiego Instytutu Politechnicznego i Rolniczo- Leśnego, którzy w puławskiej świątyni Sybilli zaprzysięgli sobie braterstwo oraz walkę na śmierć i życie. W Kazimierzu Dolnym młody dowódca ogłosił uroczyście manifest Rządu Narodowego i dekrety uwłaszczeniowe. Kwatera Leona Frankowskiego mieściła się w budynku magistratu kazimierskiego, a obecnej kamienicy aptecznej. Powstańcy nocowali w domu państwa Brodniewiczów na Górach, zwanym Walencją. Miasteczko otoczone wzgórzami, wąwozami i lasami, był wręcz idealnym miejscem organizacji sił powstańczych, ich przeszkolenia i uzbrojenia. 23 stycznia zabito miejscowego rosyjskiego żandarma Franciszka Ławnika, a drugiego – Andrzeja Kaszirina – wzięto do niewoli. Po kilku dniach w Kazimierzu pojawił się oddział liczący ok. 700 osób z Puław, Kazimierza, Kurowa, Końskowoli, Markuszowa i Opola Lubelskiego. Byli to zwykli mieszkańcy tych miejscowości, ale też studenci, aktorzy i klerycy. Dowódcą grupy o nazwie „Oddział Lubelski” mianowano Antoniego Zdanowicza. Wkrótce w miasteczku zorganizowano setkę rzemieślniczą, która szyła buty i kożuchy, kuła kosy i piki. Na miejscu była także powstańcza kawaleria. Powstańcy odbywali ćwiczenia wojskowe i regularnie otrzymywali żołd. Kiedy dowiedział się o tym gen. Chruszczow, wysłał do Kazimierza 700 żołnierzy pod dowództwem podpułkownika Miednikowa. Zaskoczone oddziały powstańcze musiały  wycofać się z miasteczka. Pod Słupczą doszło do zakończonej ich klęską bitwy. Leon Frankowski dostał się do rosyjskiej niewoli, a Antoni Zdanowicz uciekł do Sandomierza.

Zobacz także  Zbiórka krwi 1 czerwca 2024

Warto nadmienić, że kazimierskie duchowieństwo od samego początku popierało powstanie styczniowe. Ksiądz Mateusz Serwiński pełnił w miasteczku funkcję cywilnego naczelnika powstania. Zbierał datki na szpital dla rannych powstańców w Kazimierzu oraz na pomoc dla rodzin poległych żołnierzy. Za działalność patriotyczną został zesłany na Syberię.

Agnieszka Stelmach

 

 

Agnieszka Stelmach
Witam! Nazywam się Agnieszka Stelmach. Przez wiele lat pracowałam jako kierownik i redaktor naczelny działu informacji w spółce Akpa Polska Press, krajowym liderze w zakresie informacji o programach telewizyjnych dostępnych w Polsce, największej prywatnej agencji informacyjnej i fotograficznej założonej w 1994 roku w Warszawie. Moim zadaniem było koordynowanie pracy zespołu redakcyjnego, pisanie artykułów o tematyce filmowej, tworzenie i redagowanie recenzji na temat filmów fabularnych, dokumentalnych i widowisk artystycznych emitowanych w telewizji polskiej oraz tworzenie relacji z imprez muzycznych i filmowych. W kwietniu ubiegłego roku wyprowadziłam się ze stolicy i na stałe zamieszkałam w pięknej miejscowości pod Kazimierzem Dolnym. Przyjeżdżałam tutaj od 20 lat i wreszcie osiadłam na stałe! Magiczny Kazimierz Dolny jest moim ukochanym miejscem na ziemi! Dużo o nim piszę, dużo o nim czytam i niemal codziennie spaceruję po brukowanych uliczkach, utrwalając urodę miasteczkach na fotografiach. Kazimierz Dolny to niekończące się źródło moich inspiracji, pomysłów i fascynacji. Chętnie podzielę się nimi z innymi osobami, które chciałyby lepiej poznać Kazimierz Dolny i jego piękne okolice.

Przeczytaj również

Inne aktualności